
Ekologia - pochodzi od greckiego oíkos (dom) i -logia (nauka). Dom rozumie się tu jako stosunki życiowe, nie zaś ściany, dach i okna. Jest to nauka o funkcjonowaniu przyrody. Pani Profesor pięknie to ujęła, mówiąc, że dom, to też, a może przede wszystkim, ojciec i matka. W rodzinie matka - symbolizuje empatię i wrażliwość, ojciec - wspieranie racjonalną wizją świata i tworzeniem narzędzi do realizacji tej wizji.
Tak właśnie należy postrzegać współczesną ekologię. Jako duet empatii i rozumu.
Tak też się ją rozumie i stosuje w Holandii.
![]() |
osiedle Bijlermeer w Amsterdamie przed rewitalizacją |
![]() |
....i po |
W latach 60, Gmina Amsterdam, wybudowała osiedle mieszkaniowe oparte na obowiązującej wówczas filozofii kompleksów mieszkaniowych oraz funkcjonalnych rozwiązań Le Corbusiera. Dokonano tu rozdzielenia życia, pracy i rekreacji. Częścią tej filozofii jest oddzielenie ruchu kołowego, pieszego i rowerowego.
Osiedle to stało się z czasem siedliskiem problemów społecznych, w tym przestępczości. Postanowiono więc wyburzyć część bloków. Zlikwidowano niektóre wiadukty. Ścieżki i drogi poprowadzono na poziomie gruntu. Zlikwidowano też część parkingów. Były to lata 90-te.
Również w latach 90-tych powstało w Holandii eksperymentalne osiedle Ecolonia, które jest nadal dobrym przykładem architektury zrównoważonej. Projekt oparty jest na trzech zasadach: zachowania energii, zarządzanie całym cyklem życia i poprawę jakości warunków życia.
Wykorzystano tu odnawialne źródła energii, przyjazne materiały budowlane i wysoką termoizolacyjność, zarządzanie globalne wodą, odpowiednią lokalizację względem kierunków świata (nasłonecznienie, ciepło),. Każdy dom jest zaprojektowany indywidualnie, pod względem użytych technologii ogrzewania, wentylacji itd, stosownie do warunków np. świetlnych. Domy są obsadzone (ekranowane) drzewami liściastymi w celu poprawienia warunków termicznych (w lecie zapobiegają nagrzewaniu się). Centralnym punktem jest (jak to w Holandii) woda w postaci naturalnego stawu.Woda do podlewania oraz toalet pobierana jest z zielonych dachów.W obrębie osiedla preferuje się ruch pieszy lub rowerowy a prędkość aut jest bardzo ograniczona.
W latach 1995-2005 wykonano następny krok na drodze powrotu do Natury. Jak wiemy największym problemem Holendrów jest nieustanna walka z morzem o ląd i miejsce do życia.
Leidsche Rijn to jeden z okręgów Utrechtu. Jest to obecnie największy plac budowy w Holandii. Do roku 2025 ma tu powstać 30.000 domów i mieszkań o różnej formie własności i standarcie. Obecnie inwestycja osiągnęła półmetek. Nowatorstwo tego projektu przejawia się m. in. w wykorzystaniu na szerszą skalę transportu publicznego. Ilość miejsc parkingowych przynależnych do nieruchomości zależy tu od odległości do komunikacji miejskiej i rodzaju domu. W ramach osiedla powstał również 300-stu hektarowy park Maxima Park. mapa. Oprócz mieszkań na osiedlu znajdują się biura, szkoły, przedszkola, place zabaw, poczty. Jest też miejsce dla sklepów i hoteli. Teren osiedla łączy części nowe i stare - średniowieczne Hogeweide.
Kolejnym krokiem Holendrów, do stworzenia sobie warunków przyjaznych do życia, jest wprowadzenie, na terenie osiedli mieszkaniowych, rolnictwa miejskiego. Problemem do rozwiązania jest też podnoszący się poziom wód. Powstawanie tzw. suburbiów, jest dążeniem do produkowania żywności w mieście. Eliminuje to koszty transportu, które stanowią ogromną cześć jej ceny. Filozofia ta wyraża również szacunek dla wsi i jej mieszkańców (rolników).
Ekologiczne dążenia w tym kraju wydają się nie mieć granic. Zamiast ujarzmiać otaczające ich środowisko, Holendrzy próbują traktować je przyjacielsko i poddawać się naturalnym cyklom morza. Przykładem takiego działania jest Almere. Najmłodsze miasto w Holandii, w prowincji Flevoland. Jego budowa rozpoczęła się w 1976 roku. Część budynków została wzniesiona na wodzie. W częstym użyciu są łodzie. Architektura jest bardzo zróżnicowana i dyskusyjna. Duża część budynków ma zielone dachy, aby zrekompensować utracone tereny zielone.
Ekologiczne dążenia w tym kraju wydają się nie mieć granic. Zamiast ujarzmiać otaczające ich środowisko, Holendrzy próbują traktować je przyjacielsko i poddawać się naturalnym cyklom morza. Przykładem takiego działania jest Almere. Najmłodsze miasto w Holandii, w prowincji Flevoland. Jego budowa rozpoczęła się w 1976 roku. Część budynków została wzniesiona na wodzie. W częstym użyciu są łodzie. Architektura jest bardzo zróżnicowana i dyskusyjna. Duża część budynków ma zielone dachy, aby zrekompensować utracone tereny zielone.


Almere jest położone w pobliżu autostrady A6 i oddzielone od niej zbiornikiem wodnym Weerwoter.
mapa satelitarna
Najnowszym eksperymentem, w rozwoju środowiska miejskiego w Holandii, jest zastosowanie w projektowaniu filozofii "Cradle to cradle".
Jej podstawą jest bionika, interdyscyplinarna dziedzina nauki, zajmująca się patrzeniem na problem, sprawdzaniem, jak jest rozwiązywany przez Naturę i kopiowaniem tego rozwiązania w wielu aspektach ludzkiej obecności, mi in. takich jak środowiska miejskie, budynki, gospodarka, przemysł i systemy społeczne. Celem końcowym wykorzystania tej metody, w przypadku zabudowy terenów miejskich, jest stworzenie regeneracyjnego projektu, przebudowa istniejących systemów i uzyskanie zrównoważonego rozwoju oraz zaspokojenie podstawowych potrzeb współczesnego człowieka , bez narażania przyszłych pokoleń.
![]() |
Borneo Sporenburg, Amsterdam |
W przypadku Holandii, powstają dzięki takiemu spojrzeniu, miasta na wodzie. Jednym z przejawów istnienia i wcielania filozofii "Cradle to cradle", jest coraz bardziej słyszalny i u nas głos, mówiący o konieczności oddania przestrzeni rzekom. Skutkiem tego wołania jest, rozpoczęta już w Europie, likwidacja betonowych koryt rzek. Rozbiera się rówież niektóre tamy. Ale to już temat rzeka....może na kolejny post.
W Amsterdamie, namacalnym dowodzie na funkcjonowanie teorii w życiu, powstało osiedle Borneo Sporenburg. Stanowi ono kompleks unikalnych domów, jedno i wielorodzinnych oraz budynków publicznych, zaprojektowanych przez ponad 100 architektów i połączonych w spójną całość. Więcej o technicznej stronie przedsięwzięcia można poczytać tu. Domy jednorodzinne mają wewnętrzne patia. Istnieją też przestrzenie wspólne i publiczne. Większość domów i mieszkań stanowi własność prywatną, ale 30% to mieszkania socjalne.
W Amsterdamie, namacalnym dowodzie na funkcjonowanie teorii w życiu, powstało osiedle Borneo Sporenburg. Stanowi ono kompleks unikalnych domów, jedno i wielorodzinnych oraz budynków publicznych, zaprojektowanych przez ponad 100 architektów i połączonych w spójną całość. Więcej o technicznej stronie przedsięwzięcia można poczytać tu. Domy jednorodzinne mają wewnętrzne patia. Istnieją też przestrzenie wspólne i publiczne. Większość domów i mieszkań stanowi własność prywatną, ale 30% to mieszkania socjalne.
Priorytetem są tu budynki. Ograniczono mocno znaczenie parkingów i ulic. Wiele domów ma również wewnętrzne przystanie dla łodzi.
Niestety jest tu bardzo mało zieleni, również tej publicznej. Główną zaś przestrzenią wspólna jest woda.
Nic więc dziwnego, że wiele osób, dla których lasy, łaki, pola są ważne, wyprowadza się z miast. A ja widzę, że naprawdę miałam szczęście bo "wychowałam się w lesie".
Pozdrawiam :)
ewa
Jak się mieszka w domu na wodzie, we Wrocławiu: można zobaczyć w poście
Przykłady osiedli pochodzą z ww. wykładu.
Żródła :